Wybór kraju

Wybór kraju

Jak dyrektywa PSD2 zrewolucjonizuje płatności online

10 Paź 2017   Aktualizacja: 10 Paź 2017

Magdalena Parys

Nowoczesne technologie nieodwracalnie zmieniły modele biznesowe i zachowania klientów. Widać to szczególnie w branży finansowej. Za tymi zmianami notorycznie nie nadążały przepisy. Unijna dyrektywa PSD2, która wchodzi w życie już za trzy miesiące, ma wreszcie dostosować regulacje do ery cyfrowej. Co to oznacza dla banków, FinTechów i samych klientów?

Co w świecie finansów wydarzyło się w ciągu ostatnich 10 lat? Krach na rynku kredytów hipotecznych, a w jego następstwie - światowy kryzys finansowy. Powstanie bitcoina, dzięki któremu kryptowaluty trafiły do globalnego obiegu oraz technologii blockchain – rozproszonej i zdecentralizowanej bazy danych, w której wielu widzi przyszłość rynku finansowego. Spadek zaufania do tradycyjnych instytucji finansowych i wysyp tzw. FinTechów. Firm działających na styku finansów i nowoczesnych technologii. Które w ciągu zaledwie paru lat zdążyły urosnąć na poważnych rywali tychże instytucji. Według CB Insights już 23 FinTechy mogą pochwalić się statusem jednorożców, czyli wyceną na poziomie przynajmniej miliarda dolarów.

Biorąc pod uwagę skalę cyfrowej transformacji w finansach w ostatniej dekadzie, aż zaskakujące, że nie powstały w tym czasie żadne nowe unijne regulacje dotyczące płatności detalicznych. Wciąż obowiązują przepisy zawarte w dyrektywie Payment Service Directive (PSD), która została uchwalona w 2007 roku. Unia Europejska dopiero w 2016 r. zabrała się do nadganiania rzeczywistości, wprowadzając tzw. PSD2, czyli nową dyrektywę o usługach płatniczych, która ma zacząć obowiązywać 13 stycznia przyszłego roku. Po dziesięcioletnim okresie zimowego snu, szykują się rewolucyjne zmiany w regulacjach.

FinTechy wchodzą do gry?

Jedną z nowości, które niesie za sobą PSD2, jest stworzenie nowej kategorii podmiotów finansowych – organizacji określanych jako Third Party Providers (TPP). Nowi dostawcy usług płatniczych to nic innego jak FinTechy, które w poprzedniej dyrektywie w żaden sposób nie zostały uwzględnione.

Jednym z zadań PSD2 jest otwarcie rynku usług płatniczych dla szerokiej grupy podmiotów. Dlatego podmioty zaliczane do kategorii TPP będą mogły świadczyć dwie nowe usługi płatnicze:

  • inicjowania transakcji (Payment Initiation Service, czyli PIS),
  • dostępu do informacji o rachunku (Account Information Service, czyli AIS).

To oznacza, że FinTechy będą mogły uzyskać dostęp do danych klientów, które znajdują się w posiadaniu banków (AIS). Będą też mogły zlecać transakcje płatnicze w banku klienta z jego rachunku (PIS). Warunek jest jeden – na jedno i drugie muszą otrzymać zgodę klienta. Nie potrzebują natomiast specjalnej umowy z bankiem. Podmioty trzecie mają uzyskać dostęp do rachunków klienta poprzez dedykowany interfejs (Application Programming Interface – API). Banki zostaną zobowiązane do jego udostępniania.

To nie wszystko… PSD2 to rozwiązanie tworzone przede wszystkim z myślą o klientach instytucji finansowych, dlatego też nowa dyrektywa wprowadza tzw. silne uwierzytelnienie klienta – do zainicjowania płatności niezbędna będzie identyfikacja klienta przez przynajmniej dwie niezależne metody uwierzytelnienia (np. kod SMS i rozwiązanie biometryczne). Oprócz tego, PSD2 zakłada zniesienie dodatkowych opłat za płatności kartami płatniczymi. Z kolei ewentualne straty spowodowane nieautoryzowanymi transakcjami pokrywać ma przede wszystkim dostawca usług płatniczych – klient będzie ponosić straty tylko do pułapu 50 euro, a nie 150 euro, jak to jest obecnie.

Żegnajcie banki?

Pojawienie się nowej dyrektywy często odbierane jest jako cios zadany tradycyjnej branży bankowej i ukłon w stronę FinTechów. Wielu bankowców boi się, że obowiązek udostępnienia podmiotom trzecim rachunków klientów (rzecz jasna za ich zgodą) spowoduje marginalizację banków. A ich rola ograniczy się do dostarczania podstawowych produktów, takich jak depozyty czy kredyty. Resztą będą natomiast zajmować się zwinne, dynamiczne, bardziej nowoczesne FinTechy.

O ile banki raczej z tego powodu nie upadną, o tyle prawdopodobny wydaje się koniec bankowości, jaką znamy. Zmiany zaowocują zapewne wzrostem konkurencyjności na rynku finansowym i znaczącym otwarciem tego sektora. Banki zostaną bowiem zmuszone do współpracy z FinTechami, których usługi dotychczas ignorowały albo z którymi konkurowały.

PSD2 może być jednak okazją biznesową również dla samych banków– przede wszystkim dlatego, że one również będą mogły skorzystać na uzyskaniu dostępu do rachunków klientów w innych bankach. Jak zresztą wynika z World Banking Report 2017, analizy przygotowanej przez Capgemini, aż 78,3 proc. banków oczekuje, że dzięki otwarciu API zdołają poprawić doświadczenia swoich klientów (customer experience). Wiele z nich liczy także na to, że uzyska dzięki temu nowe źródła przychodów, a także skróci czas wprowadzania na rynek nowych produktów.

Diabeł tkwi w szczegółach

Tyle, jeśli chodzi o teorię i prognozy. W praktyce wiele będzie zależeć od ostatecznego kształtu regulacyjnych standardów technicznych dla dyrektywy (Regulatory Technical Standards – RTS), które najprawdopodobniej poznamy w listopadzie tego roku. Na wdrożenie wytycznych firmy będą mieć około 18 miesięcy. Dla wielu biznesów  będzie to bardzo gorące półtora roku.

Zdjęcie otwarciowe: Pixabay.com